przynęty |dentysta kraków |strona www
„— Na razie nie, Ago... — odezwał się wreszcie z przymusem. — Powinieneś zrozumieć. Nikt nie wątpi, że możemy na ciebie liczyć... jak długo jesteś sobą. Ale czy sam ręczyłbyś za siebie w każdej sytuacji... z tym, co w tobie jest...
Zapadło milczenie. Czy czeka na moją odpowiedź Czy potrzebna mu odpowiedź Nie. Chce tylko, żeby wszystko odbyło się gładko i za obopólną zgodą. Ale i na tym nie zależy mu tak bardzo. Musi po prostu dobrnąć do końca. I robi to. Właściwie już zrobił.
Poczułem suchość w ustach. Z trudem przełknąłem ślinę. Mógłbym powiedzieć niejedno. Kiedy tak stałem przed nim, udając, że myślę, uderzyło mnie, ile na dobrą sprawę zebrało się już tych różnych niedopowiedzeń... ile faktów, burzących strukturę... czego SAO Nie. Nie chodzi o struktury. Rzecz idzie o coś więcej. O przystosowanie. Uniwersalność człowieka... też nie. Krótko mówiąc, zostaliśmy w tyle, razem z naszymi anihilatorami, polami, regulaminem i „naszymi specjalistami". Pomyślałem o tych na Petty. Co oni zrobiliby na naszym miejscu I czy to w konkretnej sytuacji nie byłoby... bezpieczniejsze Szaleństwo. A jednak nie mylę się. Bezpieczniejsze. Tylko że tego nie powiem Bessowi. Nawet nie dlatego, że nie potrafiłby zrozumieć. Nie potrafiłby rzeczywiście. Za to ja definitywnie pozbawiłbym się pewnej szansy... jak on to powiedział „Stacja nie jest więzieniem..." Ano, zobaczymy...“(7)
Mapa Polski |praca Białystok |Działki Szczecin
„— Na razie nie, Ago... — odezwał się wreszcie z przymusem. — Powinieneś zrozumieć. Nikt nie wątpi, że możemy na ciebie liczyć... jak długo jesteś sobą. Ale czy sam ręczyłbyś za siebie w każdej sytuacji... z tym, co w tobie jest...
Zapadło milczenie. Czy czeka na moją odpowiedź Czy potrzebna mu odpowiedź Nie. Chce tylko, żeby wszystko odbyło się gładko i za obopólną zgodą. Ale i na tym nie zależy mu tak bardzo. Musi po prostu dobrnąć do końca. I robi to. Właściwie już zrobił.
Poczułem suchość w ustach. Z trudem przełknąłem ślinę. Mógłbym powiedzieć niejedno. Kiedy tak stałem przed nim, udając, że myślę, uderzyło mnie, ile na dobrą sprawę zebrało się już tych różnych niedopowiedzeń... ile faktów, burzących strukturę... czego SAO Nie. Nie chodzi o struktury. Rzecz idzie o coś więcej. O przystosowanie. Uniwersalność człowieka... też nie. Krótko mówiąc, zostaliśmy w tyle, razem z naszymi anihilatorami, polami, regulaminem i „naszymi specjalistami". Pomyślałem o tych na Petty. Co oni zrobiliby na naszym miejscu I czy to w konkretnej sytuacji nie byłoby... bezpieczniejsze Szaleństwo. A jednak nie mylę się. Bezpieczniejsze. Tylko że tego nie powiem Bessowi. Nawet nie dlatego, że nie potrafiłby zrozumieć. Nie potrafiłby rzeczywiście. Za to ja definitywnie pozbawiłbym się pewnej szansy... jak on to powiedział „Stacja nie jest więzieniem..." Ano, zobaczymy...“(7)
Mapa Polski |praca Białystok |Działki Szczecin