- Tak tak zabiłem go Ale nie z powodu pederastii
Randki internetowe |Vision |kasyno

„— Tak, tak, zabiłem go! Ale nie z powodu pederastii. Nie zrobiłem tego, Monsieur MounetSully! To dla pieniędzy. Pioszę patrzeć. Mam je! Ukryłem woreczek z pieniędzmi w materacu. Tylko niech tajna policja przestanie mnie śledzić! Będę wolny, chociaż zabiłem! W praktyce prawniczej zdarzały się takie wypadki. Wykopię pieniądze z materaca!
— Weź go pan za drugie ramię — powiedział do Vincenta starszy pacjent.
Wspólnymi siłami ułożyli młodzieńca na łóżku i trzymali go mocno. Ale jego obłędne okrzyki brzmiały jeszcze godzinę w długiej sali. W końcu, wyczerpany, łkał już tylko i w tym łkaniu popadł w gorączkowy sen. Starszy pacjent podszedł do Vincenta.
— Ten chłopak studiował prawo — objaśnił. — Z przepracowania pomieszało mu się w głowie. Jego ataki przypadają mniej więcej co dziesięć dni. Nie robi nikomu nic złego. Życzę panu dobrej nocy.
Wrócił do swego łóżka i wnet zasnął. Vincent zbliżył się do okna wychodzącego na dolinę. Panowała cisza przedświtu, na bladym niebie żarzyła się tylko gwiazda zaranna. Przyszedł mu na myśl obraz Daubignyego, w którym twórca wyraził nieskończony spokój i majestat wszechświata, a zarazem nieskończone współczucie dla maleńkiego, słabego człowieka, który z dołu, z daleka, patrzy ku gwiazdom.“(3)



Porcelana ręcznie malowana |Multilotek |przynęty